O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się Biologia Socjologia Technowska ale przyjaciele zwą mnie "Hotaru z Nadodrza" lub "Elyon". Jestem wielką fanką wszystkiego co kryminalne i na faktach. Nie znoszę zmyśleń jak i świata fantazji chociaż na taką nie wyglądam. Długo mogłabym o sobie pisać. Bloggerka jak i Youtuberka z zamiłowania. Otwarta na wielokulturowość jak i żadnego tematu się nie boję. Marzę o tym by stworzyć świat na skalę społeczeństwa otwartego Popper'a. Czasem gdy się nudzę czy pada deszcz lubię oglądać TV czy czytać blogi innych jak i sama dużo piszę bo mam wiele do powiedzenia jak każda Megalomanka. Żyję bo chcę żyć jak ten wolny ptak. Według typologii Znanieckiego jestem "człowiekiem zabawy" . Bawię się czy to pisanym tekstem czy tworzę też muzykę. Szanuję przyrodę jak i zieleń i mam respekt przed 4 żywiołami. Nie znoszę Matek Polek czy innych tam kur domowych. Mojego wyboru nikt nie uszanował to po co mam szanować kogoś kto tak żyje? Jako wieczna singielka i antynatalistka jestem szczęśliwa. Tylko spokój jest kluczem do sukcesu. Niewierząca ale niosąca swój krzyż.

sobota, 1 sierpnia 2026

W moim śnie, cudownym śnie...czyli dzień za dniem mój brat mi się śni!!!

 Jak tu na tym blogu parę dni temu pisałam tę notkę o Głogowie to w nocy śnił mi się...mój brat. Ale jest jeden problem-ja już nie mam brata. Najpierw zawiodłam się na synu jakim był Rider i zerwaliśmy ze sobą wszelkie kontakty a teraz z bratem jaki to on wyszedł z tą inicjatywą. No i te parę dni temu śnił mi się właśnie mój brat. W tym śnie śniło mi się,że ja poszłam z bratem na lody... Bez podtekstów oczywiście ale poszliśmy na te lody najzwyklej jak brat z siostrą...

Dziś też w nocy śnił mi się mój brat. Dziwne to bo staram się nie myslec o tym człowieku-niegdyś bliskim a dzisiaj obcym jak z Kosmosu ale naprawdę czasem myślę sobie o nim czy to pozytywnie czy negatywnie. Nie mam już brata i dla mnie to żadna strata. Po prostu nic nie jest nam dane na stałe jak brat chciał zerwać ze mną kontakty to jest jego sprawa. Nie ma ludzi niezastąpionych jak i oczywiście będąc starą duszą dobrze to rozumiem. 

Nie aż tak całkiem dawno czytałam artykuł o dorosłych dzieciach jakie ucinają kontakty ze swoimi rodzicami i tak też bywa po prostu w życiu. Takie decyzje wiążą się z toksycznością jaką wytwarzali rodzice dla swoich dzieci czy ogółem nie zawsze te decyzje bywają spontaniczne-po prostu mogą narastać latami.

https://kobieta.onet.pl/warto-wiedziec/relacje-rodzinne-pod-presja-dlaczego-mlodzi-decyduja-sie-na-zerwanie-wiezi/ek4pm4d

Mój brat zerwał ze mną świadomie kontakty ale mi to nawet nie przeszkadza. Nie przerosło to moich oczekiwań jakie względem niego miałam-po prostu taką opcję też miałam z tyłu głowy jeśli chodziło o relacje z bratem. Nie zawsze nasze życie musi być bajkowe czy rodzinne pełne magicznych momentów. Czasem trzeba powiedzieć toksycznym relacjom dosyć i pozamykac stare rozdziały. Tak było i w moim i w mego brata przypadku. On był toksykiem dla mnie a ja dla niego. Byliśmy zawsze innego zdania niż mogło to by się wydawać. A czas leci i leci i po co się męczyć???

Gdyby mnie ktoś zapytał o mojego brata to naprawdę-nie mam brata i tyle. Niech on wciska kity innym ludziom fantasta rypany a nie ja!!! Ja bardziej wolę przytulić się do konia niż do mojego brata!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz