O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się Biologia Socjologia Technowska ale przyjaciele zwą mnie "Hotaru z Nadodrza" lub "Elyon". Jestem wielką fanką wszystkiego co kryminalne i na faktach. Nie znoszę zmyśleń jak i świata fantazji chociaż na taką nie wyglądam. Długo mogłabym o sobie pisać. Bloggerka jak i Youtuberka z zamiłowania. Otwarta na wielokulturowość jak i żadnego tematu się nie boję. Marzę o tym by stworzyć świat na skalę społeczeństwa otwartego Popper'a. Czasem gdy się nudzę czy pada deszcz lubię oglądać TV czy czytać blogi innych jak i sama dużo piszę bo mam wiele do powiedzenia jak każda Megalomanka. Żyję bo chcę żyć jak ten wolny ptak. Według typologii Znanieckiego jestem "człowiekiem zabawy" . Bawię się czy to pisanym tekstem czy tworzę też muzykę. Szanuję przyrodę jak i zieleń i mam respekt przed 4 żywiołami. Nie znoszę Matek Polek czy innych tam kur domowych. Mojego wyboru nikt nie uszanował to po co mam szanować kogoś kto tak żyje? Jako wieczna singielka i antynatalistka jestem szczęśliwa. Tylko spokój jest kluczem do sukcesu. Niewierząca ale niosąca swój krzyż.

wtorek, 17 lutego 2026

"Ona chciała być szczęśliwa. Zapragnęła być królewną. Chwilę jedną..."

 Każdy kto mnie pamięta w latach 2005-2011 ten wie, że ja nie pragnęłam niczego innego jak szczęścia dla siebie i dla Nadodrza jakie to wtedy było moim Królestwem. Pragnęłam rządzić tym Nadodrzańskim światem jak i poznawałam co rusz to nowe osoby z Nadodrza jakie nie zawsze mi były przychylne. I nie mówię tu o Michalinie czy o Karinie ale były w moim życiu inne osoby jakie mi źle życzyły...

Jak słyszę ten utwór disco polo to jakbym słyszałam o siebie w tych latach co je wyżej wymieniłam:


Niestety do dziś ponoszę skutki swego złego wyboru jakim był wybór uczelni WSZIF jaka miała w swej ofercie niestety politologię jaką wybrałam tylko dlatego aby móc obalic rządzy ciemniaków a samą zostać królową Nadodrza jaką się okrzyknęłam. I pewnie gdybym przydusiła odpowiednio mieszkańców Nadodrza to pewnie i władałabym sobie tam aż po dziś dzień gdyby nie to,że własnie osoby z Nadodrza takie jak Agnieszka B. między innymi zrobiły ze mnie shmattę jak i mnie obsmarowały tak na Nadodrzu, że niby ja z własnym bratem kręcę i tak został mi smród do dziś...


Tak więc zostałam przysłowiowym "czarnym charakterem" a co za tym idzie dużo osób z Nadodrza się ode mnie poodwracało. Przez to poznałam kto od samego początku mnie nie lubił a kto był moim sprzymierzeńcem w walce o tron na Nadodrzu i są tacy co mnie jawnie popierali a są i tacy jacy mnie stamtąd przeganiali. I tak więc zostało mi to do dziś. Dziś już chyba prawie nikt mnie nie pamięta a jeśli już mnie pamietają to już mnie z wyglądu nie rozpoznają bo bardzo przytyłam i tak oto skończyła się moja Nadodrzańska bajka...

Ja tylko chciałam być szczęśliwa jak i zapragnęłam byc królewną. Chwilę jedną...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz