Każdy kto mnie pamięta w latach 2005-2011 ten wie, że ja nie pragnęłam niczego innego jak szczęścia dla siebie i dla Nadodrza jakie to wtedy było moim Królestwem. Pragnęłam rządzić tym Nadodrzańskim światem jak i poznawałam co rusz to nowe osoby z Nadodrza jakie nie zawsze mi były przychylne. I nie mówię tu o Michalinie czy o Karinie ale były w moim życiu inne osoby jakie mi źle życzyły...
Jak słyszę ten utwór disco polo to jakbym słyszałam o siebie w tych latach co je wyżej wymieniłam:
Niestety do dziś ponoszę skutki swego złego wyboru jakim był wybór uczelni WSZIF jaka miała w swej ofercie niestety politologię jaką wybrałam tylko dlatego aby móc obalic rządzy ciemniaków a samą zostać królową Nadodrza jaką się okrzyknęłam. I pewnie gdybym przydusiła odpowiednio mieszkańców Nadodrza to pewnie i władałabym sobie tam aż po dziś dzień gdyby nie to,że własnie osoby z Nadodrza takie jak Agnieszka B. między innymi zrobiły ze mnie shmattę jak i mnie obsmarowały tak na Nadodrzu, że niby ja z własnym bratem kręcę i tak został mi smród do dziś...
Tak więc zostałam przysłowiowym "czarnym charakterem" a co za tym idzie dużo osób z Nadodrza się ode mnie poodwracało. Przez to poznałam kto od samego początku mnie nie lubił a kto był moim sprzymierzeńcem w walce o tron na Nadodrzu i są tacy co mnie jawnie popierali a są i tacy jacy mnie stamtąd przeganiali. I tak więc zostało mi to do dziś. Dziś już chyba prawie nikt mnie nie pamięta a jeśli już mnie pamietają to już mnie z wyglądu nie rozpoznają bo bardzo przytyłam i tak oto skończyła się moja Nadodrzańska bajka...
Ja tylko chciałam być szczęśliwa jak i zapragnęłam byc królewną. Chwilę jedną...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz