O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się Biologia Socjologia Technowska ale przyjaciele zwą mnie "Hotaru z Nadodrza" lub "Elyon". Jestem wielką fanką wszystkiego co kryminalne i na faktach. Nie znoszę zmyśleń jak i świata fantazji chociaż na taką nie wyglądam. Długo mogłabym o sobie pisać. Bloggerka jak i Youtuberka z zamiłowania. Otwarta na wielokulturowość jak i żadnego tematu się nie boję. Marzę o tym by stworzyć świat na skalę społeczeństwa otwartego Popper'a. Czasem gdy się nudzę czy pada deszcz lubię oglądać TV czy czytać blogi innych jak i sama dużo piszę bo mam wiele do powiedzenia jak każda Megalomanka. Żyję bo chcę żyć jak ten wolny ptak. Według typologii Znanieckiego jestem "człowiekiem zabawy" . Bawię się czy to pisanym tekstem czy tworzę też muzykę. Szanuję przyrodę jak i zieleń i mam respekt przed 4 żywiołami. Nie znoszę Matek Polek czy innych tam kur domowych. Mojego wyboru nikt nie uszanował to po co mam szanować kogoś kto tak żyje? Jako wieczna singielka i antynatalistka jestem szczęśliwa. Tylko spokój jest kluczem do sukcesu. Niewierząca ale niosąca swój krzyż.

sobota, 18 kwietnia 2026

Tragedia ma różne odcienie

Trauma czy żałoba miewa różne odcienie.Jedni płaczą po cichu i zamykają się w sobie-drudzy mówią o stracie otwarcie. Najgorzej mają rodzice jacy pochwali własne dzieci. Nie rozumiem czemu ludzie źle oceniają np Sylwię Peretti jaka straciła syna w wyniku wypadku samochodowego i wypominają jej, że źle przechodzi przez żałobę. To samo tyczy się kobiety jaka zapozowała nad trumną swojej córki i opisał ją między innymi Pudelek:

https://www.pudelek.pl/influencerka-urzadzila-sesje-zdjeciowa-przy-trumnie-16-letniej-corki-to-obrzydliwe-7269944790394976a

To jest nie prawda, że tacy ludzie jak ta kobieta robią to dla atencji. Po prostu jest to ich sposób radzenia sobie ze stratą. Pamiętam jak jeszcze miałam kontakt z panią Zemską w 2010 roku to ona mówiła,że widziała jak Justyna Steczkowska zapozowała nad grobem swojego ojca. A ponoć to córka księdza jest??? To nie jest niesmaczne ani straszne jeżeli człowiek chce oddać hołd zmarłemu czy po prostu pokazać swoje emocje a co innego gdyby dana osoba będąca w żałobie zapijała swoje smutki w 4 ścianach czy ogólnie rzecz biorąc robiła sobie krzywdę na wszelkie możliwe sposoby.

Potrafię sobie wyobrazić czym jest dla danej osoby żałoba chociaż nie straciłam nigdy nikogo bliskiego bo bo prostu nie mam bliskich mi osób a wszelakie wdowy czy utraty dziekana na WSZIF-ie w jakim niby byłam zakochana to naprawdę nie było to długotrwałe. To było szeroko pojętne ze socjologii straty społecznej jak i dawno zdązyłam przeboleć to co się stało wtedy niemal te 20 lat temu choć pamiętam ten 12.12.2008 jakby to było wczoraj gdy zmarł ten dziekan z WSZIF-u a uczelnia jak promowała "Niskie czesne w centrum miasta" swoim slangiem reklamowym odpychała studentów i nie istnieje już bo przejęło ją WSB/Merito czy ch0y wie jak to się dziś zwie.

Tragedie miewają różne odcienie. Ja bym nigdy nie płakała po stracie jakiejś osoby bardziej płaczę co roku i mam depresję z powodu mojego aresztowania mnie z 9.04.2015 roku jak i niestety ale nie przeboleję tego nigdy. Nie rozumiem jakże można płakac po kimś nawet jeśli się go kochało. Tego to ja nie pojmę nigdy bo mam aleksytymię jak i autyzm.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz