Dziś w nocy śnił mi się piękny sen. Byłam w tym śnie bardzo zakochana. I nie byłoby w tym nic niezwykłego ani dziwnego gdyby nie fakt,że zakochana byłam w...facecie...z telewizji!!! W tym śnie szukałam podobnych do niego na portalach randkowych ale nie znajdywałam a byłam nawet w tym śnie zdziwiona, że nawet własnego brata już przestałam kochać jak kiedyś go kochałam na rzecz jakiegoś faceta z telewizji.
No i tak też jest w realu gdzie to od 28 maja 2000 kocham takiego faceta z telewizji a jest nim niejaki Florian Preis z Bensheim a nawet nie jednego bo od 23 czerwca 2002 pokochałam kolejnego faceta z TV-jakim jest Mark Benecke. Bo taka jest prawda. To całe moje życie i moja miłość a raczej dwie miłości jakie dają mi radość po dziś dzień nawet jeśli lata mijają. Niejedna kobieta chciała by tak długo kochać jak ja kocham tychże mężczyzn ale naprawdę szkoda mi słów na to jak bardzo ludzie się najpierw kochają a potem się niedobierają czy rozchodzą bo to uczucie w nich wygasło...
Moje uczucie jest jakie jest i inne nie będzie. Lepsze to niż bym miała wchodzić w jakieś bagno jakie mi by nie służyło a ja w tym śnie jak i w realu bardzo dobrze czułam się kochając nawet jeśli to tylko mężczyźni w TV. Kocham ich i kochać będę. Bo taka jest prawda. I nigdy nie przestanę. Jako,że miłość może trwać wiecznie jeśli się ją pielęgnuje można by mieć wrażenie, że kochać mozna wszystko-pieniądze albo drugą osobę, swoje auto albo motor ale nie zapomnijmy przy tym, że o miłość niezależnie co kochamy to trzeba dbać.


W miłości to ciągle mówią tylko o poświęcaniu się. A w tej sytuacji, też musisz poświęcać swój czas na oglądanie ich w TV.
OdpowiedzUsuńBezwarunkowa miłość to tylko do małych dzieci zanim nie dorosną.
Dokładnie tak jest :-)
Usuń