Jak nie udało się we Wrocławiu-szczęścia mogę zawsze spróbować nawet i w Głogowie gdzie też nie jest aż tak źle. Głogów wydaje mi się bardzo sympatczny. Raz możę jak jechałam do Zielonej Góry to przejeżdżałam przez to miasto ale nie byłam tam nigdy osobiście czy moja noga tam nie stanęła. To miasto rozsławił program "Królowe życia" na TTV bo brał w nim udział taki gej z tego miasta-Gabriel Seweryn jaki już co prawda nie żyje ale pozostawił po sobie atelier i na jego grobie pisze jakoby był on "Versace z Głogowa".
W Głogowie to ogólnie zauważyłam,że jest to miasto tęczowa. Jest tam różowy most czy jakiś most tolerancji a może to jeden i ten sam most jest? Tego nie wiem. Nie wiem też czemu w Głogowie postawiono pomnik dzieciom i o co one walczyły lub co symbolizowały ale tego mogę się dowiedzieć. Nieopodal Głogowa jest taka wioska-Gaiki gdzie niejaki Mateusz J. przetrzymywał kobietę jaką poznał przez Internet:
Niechaj media czy ludzie nie robią z tego Mateusza takiego zwyrodnialca bo przecież on gdy stał się ojcem to polecił swojej partnerce aby nowo narodzone dziecko oddać do adopcji a nie aby jego się pozbyć więc jakieś serce on miał a,że miał problemy ze swoimi emocjami czy zapędami seksualnymi to już wyszło tak jak wyszło. Jakiś karb moralny musiał on mieć bo bał się,że mu ta kobieta jaką więził umrze no i oczywiście przecież on miał problem z relacjami międzyludzkimi. Czyli jak bym zdecydowała się na wyjazd do Głogowa to i o Gaiki zahaczę!!!
W Głogowie nie wydaje mi się być tak źle. Chociaż nieopodal jest to wstrętne Leshno to naprawdę da się jakoś je ominąć jak się tam wyjedzie. Znalazłam taki piękny utwór jak "Ballada o Głogowie":
Jak myślicie-czy uda mi się być w Głogowie? Czy zagrzeję tam miejsce? Czy uda mi się coś tam podziałać?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz