Dziś w nocy sniło mi się,że...zaginęłam ale ja wiedziałam gdzie się ukryć. W tym śnie znajomi mnie szukali i rozdawali ulotki z moim zdjęciem gdzie to pisało na nich w co byłam ubrana jak i gdzie przebywałam ostatnio. W tym śnie ukryłam się przed znajomymi i rodziną w...karetce pogotowia jaką to udostępnił mi mój znajomy z tego snu jaki był ratownikiem medycznym. Spędzałam tam czas w tym śnie jak i spałam ukrywając się na łóżku dla chorych... Karetka zaparkowana była przy jakimś akwenie wodnym jak i może był to jakiś staw albo jeziorko i wokół był tereny leśne...
W tym śnie znajomi i rodzina mnie odnaleźli jak i zajrzeli do tej karetki i wymawiali mi,że ja zaginęłam i mnie szukano. Pokazano mi nawet ulotki z moim zdjęciem,że za zaginęłam. Ja nie czułam z tego powodu żadnych wyrzutów jak i powiedziałam znajomym,że po prostu chciałam sobie odpocząć od wszystkiego i od wszystkich wokół i tak też mi się dzis śniło...
Ten sen symbolizował świadome raczej zniknięcie niż podtekst kryminalny czy wypadek. Nie mam znajomych wśród ratowników medycznych a moi znajomi raczej by mnie nie szukali. Prędzej rodzinka by mnie zgłaszała jako zaginioną ale różne rzeczy się w życiu dzieją tak jak mi ostatnio. Dobrze,że śniło mi się coś takiego a nie znowu po raz enty to cholerne Merito WSB czy inny tam cholerny WSZIF!!! Naprawdę ten sen symbolizował,że czasem człowiek chce uciec od wszystkiego i świadomie zniknąć niż się dalej bawić w potyczki czy to słowne czy inne tam walki ze swoimi wrogami...
Zabolało mnie to bardzo co ostatnio u mnie się stało-kto mnie czyta ten wie. Po prostu chciałabym się zapaść pod ziemię w realu czy uciec od problemów ale tak się nie da. Ludzie wołają tylko o kasę i na kasie swoje życie szczęśliwe budują. A ja wolę byc biedną niż bogatą i nieszczęśliwą. Bo pamiętajcie,że pieniądze szczęścia nie dają...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz