O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się Biologia Socjologia Technowska ale przyjaciele zwą mnie "Hotaru z Nadodrza" lub "Elyon". Jestem wielką fanką wszystkiego co kryminalne i na faktach. Nie znoszę zmyśleń jak i świata fantazji chociaż na taką nie wyglądam. Długo mogłabym o sobie pisać. Bloggerka jak i Youtuberka z zamiłowania. Otwarta na wielokulturowość jak i żadnego tematu się nie boję. Marzę o tym by stworzyć świat na skalę społeczeństwa otwartego Popper'a. Czasem gdy się nudzę czy pada deszcz lubię oglądać TV czy czytać blogi innych jak i sama dużo piszę bo mam wiele do powiedzenia jak każda Megalomanka. Żyję bo chcę żyć jak ten wolny ptak. Według typologii Znanieckiego jestem "człowiekiem zabawy" . Bawię się czy to pisanym tekstem czy tworzę też muzykę. Szanuję przyrodę jak i zieleń i mam respekt przed 4 żywiołami. Nie znoszę Matek Polek czy innych tam kur domowych. Mojego wyboru nikt nie uszanował to po co mam szanować kogoś kto tak żyje? Jako wieczna singielka i antynatalistka jestem szczęśliwa. Tylko spokój jest kluczem do sukcesu. Niewierząca ale niosąca swój krzyż.

sobota, 18 kwietnia 2026

Nienawidzę relacji międzyludzkich a zwłaszcza ślubu czy małżeństwa!!!

 Nigdy bym nie chciała wyjśc za mąż a co dopiero nigdy nie chciałabym mieć kogoś. Posiadanie bowiem kogoś na własność powoduje, że dana osoba jakby jest naszą własnością i odbieramy jej wolność. Prawda jest taka,że jak ktoś jest nam podporządkowany to nie ma nawet czasem prawa do własnego zdania czy nawet aby spotykać się ze znajomymi. Mi wmawiano jak to pięknie jest kochać jak i gadano i o wspaniałości macierzyństwa ale już lepiej jest kupić sobie lalkę niż zakładać własną rodzinkę!!! To już nawet w Niemczech jak edukuje się np Fundacja Pro Familia edukuje na lalce niemowlaku a nie każe od razu rodzić i dzięi temu człowiek może się sprawdzić czy macierzyństwo i rodzina jest dla niego.

Ale mniejsza już z tym. Niedawno wyczytałam w pewnym artykule jak to fotograf swym doświadczonym okiem potrafi zauważyć czy dane małżeństwo się rozpadnie już po ujęciach ze ślubu...

https://kobieta.wp.pl/sygnaly-rozwodu-widac-juz-na-slubie-uderzajacy-schemat-7268831767750784a

O ile ktoś ma z tym problem a rozwód to dla niego temat tabu to naprawdę moim zdaniem po kiego grzyba się żenić skoro tak się człowiek dobrał, że nie ma szans na przetrwanie swojego rypanego związku. To są chorzy ludzie jacy decydują się na ślub a zwłaszcza na siłę jak ma się pojawić dziecko to do ołtarza lecą. Nigdy nie lubiłam ślubów jak i denerwowały mnie one i te całe wydarzenia. Nigdy nie chciałam poznać "kogoś wyjątkowego". Wyraz "wyjątkowy" kojarzy mi się z "wyciem" najlepiej po rozstaniu bo przecież nie od dziś wiadomo,że żenią się ze sobą misie z kotkami a rozwodzą krowy z baranami.

Nigdy nie chciałam posiadać kogokolwiek. Ani męża ani dzieci a jestem sama ale nie oznacza to,że jestem samotna. Mam czas dla siebie i dla znajomych i nie myslę o głupotach a prawda jest taka,że jak ktoś chce się wyrzec siebie i swoich wartości-niech odda się rodzince i sobie ją zakłada. Jak patrzę na to jak ludzie postrzegają rodzinę jako wartość czy jako priorytet to aż mi się śmiać chce co nie są w stanie zrobić aby ta rodzina jaką stworzyli się nie rozpadła.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz